Joanna - Szampon jajeczny i maseczka odżywcza jajeczna - Z apteczki babuni


 Jakiś czas temu, dzięki firmie Joanna dostałam możliwość wybrania sobie kosmetyku do przetestowania :) Bardzo się ucieszyłam, że firma pozwoliła mi samej wybrać :) Zdecydowałam się na szampon Jajeczny z Apteczki babuni, gdyż słyszałam o nim naprawdę dużo dobrego! Jakie było moje zdziwienie, kiedy w paczuszce zobaczyłam maseczkę z tej samej serii :)) Z zapałem zabrałam się do testów:)) Zapraszam na recenzję tego duetu :))


Produkt: Szampon jajeczny pielęgnujący z apteczki babuni
Producent: Joanna
Opis/obietnice producenta:


Skład:


Moja opinia: Szampon zamknięty jest w typowym dla tego typu kosmetyku opakowaniu. Dozownik wygodny, dziurka jest mała, nie wylewa się za dużo produktu. Co do samego szamponu - z początku używałam go podczas każdego mycia włosów. Sprawuje się świetnie, dokładnie oczyszcza włosy, nie podrażnił skalpu ani nie wysuszył końcówek włosów! Dla mnie bomba! Po nieco ponad tygodniu zauważyłam, że moje włosy stały się obciążone (mam przetłuszczające się włosy). Wtedy, zaczęłam go stosować co drugie mycie. Tu trafiłam w dziesiątkę :) Widocznie był za ciężki dla moich włosów, które, jak to włosy przetłuszczające się, nie potrzebują za każdym razem tak mocnego odżywienia:)  


Konsystencja jest typowa dla szamponu - rzadka, dobrze się rozprowadza i łatwo się pieni co jest duuużym plusem :) Zapach szamponu jest bardzo klimatyczny bym powiedziała :) Podczas użytkowania czuję się jak u babci na wsi hehe :)) Woń nie utrzymuje się na włosach. Szampon jest do włosów farbowanych - jednak nie zauważyłam znacznego podtrzymania mojego koloru na włosach. Wszystkie obietnice producenta są spełnione - włosy są przyjemne w dotyku, sypkie. Skład szamponu również nie jest aż taki zły - więc jeśli właśnie wkraczamy w drogę "czytania składów" ten szampon może być fajnym początkiem by przerzucić się na całkiem naturalną pielęgnację naszych kosmyków :))

--------------------------------------------------------------------------------------------


Produkt: Maseczka jajeczna odżywcza z apteczki babuni 
Producent: Joanna 
Opis/obietnice producenta:


Skład:


Moja opinia: Maseczka zamknięta jest w mało praktycznym opakowaniu, ponieważ po nabraniu jej na dłoń wszystko zostaje pod paznokciami:P Zdecydowanie wolę odżywki czy maski w zwykłych butelkach czy tubkach, gdzie wygodnie i bez paprania mogę ją sobie dozować. Przechodząc do samego produktu - maseczka jest rewelacyjna! Co prawda w składzie jest silikon - ale nakładana od połowy długości włosów sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Zapach maski jest bardzo podobny do szamponu - mnie bardzo przypadł do gustu :)) Co do obietnic producenta również wszystko się zgadza :)) Konsystencja dość rzadka jak dla maski, ale dobrze się ją aplikuje i nie spływa z włosów.


Dorzucam również zdjęcie moich włosów po miesiącu użytkowania zestawu szampon + maska jajeczna z apteczki babuni Joanny:

----------------------------------------------------------------------


Jeżeli jesteście zainteresowane produktami Joanna, a nie macie dostępu do nich stacjonarnie, to tu zapraszam do ich sklepu online :)) 

Natomiast warto również śledzić ich FAN PAGE na Facebooku, często są konkursy z ciekawymi nagrodami :))


19 Komentarze

19 komentarzy:

  1. ja właśnie kończę odżywczy balsam do włosów bez spłukiwania z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nigdy nie kupiłam odżywki b/s :)

      Usuń
  2. Skoro tak zachwalasz to muszę w końcu wypróbować :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jak na maseczkę jest naprawdę lekka:) Więc bardziej nazwałabym ten produkt zwykłą odżywką hehe:)

      Usuń
  4. płaszczyk genialnie pasuje do koloru Twoich włosów :)) a o tej serii nie wiedziałam. Z pewnością się jej przyjrzę z bliska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana!!:) A co do serii - produkty warte uwagi, a nie kosztują majątku :))

      Usuń
  5. a to ciekawe:) Jak dotrze mi do Chicago to chętnie wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoje włosy zdrowo bardzo wyglądają i fajny ciepły kolorek masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor mam już niemiłosiernie wypłukany, na święta planuję znów położyć farbę :D Ale dzięki:D :*

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Maska jest naprawdę godna polecenia :))

      Usuń
  8. może sie skusze kiedyś na tą maskę,kiedy powykańczam Biovaxa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam kiedyś jakiegoś szamponu babuni, ale nie pamiętam co to było. Mamy chyba taką samą długość włosów :)
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi seria z apteczki babuni nie przypadła do gustu i jakoś nie mogę się przekonać do dalszych testów... aktualnie na mojej półce gości naturalny, rosyjski zestaw :) jestem bardzo ciekawa, jak się będzie sprawdzał.
      masz świetne włosy! moje są takie niewyględne - klapną i taka kicha na głowie :(
      pozdrawiam, A

      Usuń
  10. Chyba się skuszę na ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Łatwe pienienie nie jest dużym plusem. . Jest dużym minusem, bo to zasługa sls..

    OdpowiedzUsuń

Kochani bardzo dziękuję za każdy komentarz, który tu zostawiacie! To ogromna motywacja dla mnie!

Zawsze odwiedzam blogi, które zostawiły tu ślad po sobie, a także często rewanżuję się za obserwacje ;)!

Obsługiwane przez usługę Blogger.