uczta dla ciała i zmysłów #2 - Sweet Secret szarlotkowy peeling i masło do ciała!


Seria Sweet Secret słynie z fenomenalnych zapachów w kosmetykach. Czy i tym razem stanęli na wysokości zadania? :)


Produkt: szarlotkowe masło do ciała z bitą śmietaną i cynamonem
Producent: Farmona / Sweet Secret
Opis: Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o przyjemnej, aksamitnej konsystencji i apetycznym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. Powstał na bazie ekstraktu z jabłka, olejku cynamonowego i protein mlecznych, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, na długo pozostawiając kuszący zapach rajskiego deseru. Regularne stosowanie Szarlotkowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura zapewnia intensywne i długotrwałe nawilżenie, łagodzi nieprzyjemne uczucie szorstkości oraz doskonale odżywia i regeneruje skórę, a niepowtarzalny, wyjątkowo aromatyczny zapach pobudza zmysły oraz zapewnia uczucie niezmąconej błogości i szczęścia, wprowadzając w doskonały nastrój.
Cena: ok. 13pln / 225ml

Moja opinia: Masło dostajemy w praktycznym opakowaniu, z którego nie będzie problemu wydobyć całego produktu. Właścicielki dłuższych paznokci mogą mieć problemy z nabieraniem, ale do tego trzeba się już przyzwyczaić :D
Konsystencja, jak ma prawdziwe masło przystało - iście zbita! A co za tym idzie - wydajne bardzo! Byłam mile zaskoczona. Bardzo treściwe, łatwo się nakłada i bez problemu wchłania. Takie czary to ja lubię - zwłaszcza że okropny ze mnie niecierpliwiec i wchłonąć ma się "już!"
Zapach? Och.. zdecydowanie bardzo jabłkowy, cynamonowy. Nie jest on nader naturalny, wyczuwam bowiem nutę sztuczności, no ale niema co narzekać. Po wysmarowaniu się od stóp po szyję nie sposób przestać się wąchać! Zapach lepiej prezentuje się na skórze niż w słoiku.
Z kwestą nawilżenia jest przyzwoicie - skóra przez cały dzień jest miękka, dopieszczona no i dość długo pachnąca! Warto nadmienić też o maśle shea w składzie - stoi ono już na drugim miejscu!
Warto dodać na koniec że z zapachem będziemy lepiej się czuły w chłodniejsze dni, aniżeli teraz, przy plus trzydziestu stopniach za oknem :)
---------------------------------------------------------------------


Produkt: Szarlotkowy peeling do mycia ciała z bitą śmietaną i cynamonem
Producent: Farmona / Sweet Secret
Opis: Wyjątkowy kosmetyk o gęstej konsystencji i kuszącym zapachu słodkiej szarlotki z bitą śmietaną i zmysłowym cynamonem został stworzony do codziennej pielęgnacji i mycia ciała, dla osób, które dbają o zdrowy wygląd skóry i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności. Specjalnie opracowana, bogata receptura doskonale myje i odświeża skórę, nie powodując jej wysuszenia. Drobinki peelingujące usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka, a delikatna piana o zniewalająco słodkim zapachu rajskiego deseru dodaje energii, uwodzi i inspiruje, wyraźnie poprawiając nastrój. Regularne stosowanie Szarlotkowego peelingu do mycia ciała doskonale odżywia skórę i poprawia jej sprężystość oraz pozostawia długotrwały, uwodzicielsko słodki zapach i aksamitnie gładką skórę.
Cena: ok. 13pln / 225ml

Moja opinia: Do pewnego czasu bardzo rzadko sięgałam po peelingi. Ograniczałam się do tego stworzonego z ziarenek kawy. Lekko znużona kawowymi aromatami baardzo ochoczo sięgnęłam po ten, z jabłkową wariacją zapachową. Jakie było moje zdziwienie podczas pierwszego użycia! No co za zapach
Peeling Sweet Secret można używać na dwojaki sposób - solo - peelingujemy się rączkami, wtedy żel nie pieni się tylko zdzieramy naskórek, albo z pomocą gąbki - wtedy mamy do czynienia z prawdziwym żelem do mycia no i peelingiem! Ta druga opcja skradła moje serce! Zdzierak ma pianę jak marzenie! ;)
Konsystencja jest dobra, nie za rzadka, łatwo wydobyć produkt z butli. Cząsteczki zdzierające są wprost idealne - nie sposób zrobić sobie nimi krzywdy, a jednocześnie czujemy porządne szorowanie :)
Nie zauważyłam by wysuszał moją skórę. Duży plus za wydajność :)


szarlotkowy peeling: 
+ zapach
+ porządne zdzieranie
+ wydajność
+ poręczne opakowanie

- może się okazać za mocny dla bardzo wrażliwej skóry

szarlotkowe masło: 
+ zapach
+ zbita, treściwa konsystencja
+ nawilżanie

- zapach może męczyć na dłuższą metę

Używałyście tych szarlotkowych cudaków? Ja jestem bardzo pozytywnie nimi zaskoczona! 
Super jakość za grosze :)


Produkty te dostałam do testowania dzięki uprzejmości firmy Farmona. Fakt ten nie miał wpływu na ocenę produktu.
19 Komentarze

19 komentarzy:

  1. Zdecydowanie mój ulubiony zapach :)

    Moja Droga! oczarowały mnie Twoje zdjęcia :)
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszą przecudnie pachnieć ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tą serię, musi pięknie pachnieć!:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sobie wyobrażam piękny zapach ;)
    Szkoda że u mnie w mieście nigdzie nie mogę znaleźć żadnego produktu o tym zapachu ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam nic z tej serii ale póki co na lato wole spokojne i delikatne zapachu a takie mocne z chłodne zimowe dni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam krem do rąk z tej firmy i jestem ciekawa innych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. genialne zdjęcia produktów, już same zdjęcia zachęcają i ładna recenzja!
    Jestem ich bardzo ciekawa moze wypróbuję kiedys :) tylko obawiam sie ze miala bym ochote to zjesc :P
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się marzą, zapachy już sobie wyobrażam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. rewelacyjna jakość zdjęć ;D a produkty to bym chętnie zjadła! ;O

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna poluję na produkty tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach faktycznie na chłodniejsze dni, ale cudowna seria :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi smakowicie ;) Muszę kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. i to kolejny dowód na to, że POLSKIE JEST wspaniałe ;) uwielbiam to! ;D
    sama sie czaje na takie pyszności, boje sie tylko, że podczas prysznica zrobie sie nazbyt głodna...

    OdpowiedzUsuń

Kochani bardzo dziękuję za każdy komentarz, który tu zostawiacie! To ogromna motywacja dla mnie!

Zawsze odwiedzam blogi, które zostawiły tu ślad po sobie, a także często rewanżuję się za obserwacje ;)!

Obsługiwane przez usługę Blogger.