Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LashVolution. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LashVolution. Pokaż wszystkie posty

Ostatnie podsumowanie przygody z LashVolution

lashvolution efekty na rzęsach czy warto kupić blogspot kuracja rzęs

Byłyście ciekawe jak skończy się moja kuracja odżywką do rzęs LashVolution. Już śpieszę powiadomić, że efekty były - pokazane we wpisie po miesiącu czasu kuracji - oraz są, co pokażę teraz. 

Co się zmieniło po pełnej kuracji LashVolution? 

Muszę przyznać, że aktualnie nie są już aż tak spektakularnie długie, jakie były właśnie po ponad miesiącu. Można jednak na pewno zauważyć zagęszczenie rzęs. Ode mnie - rzęsy stały się naprawdę grubsze, sztywniejsze - a co za tym idzie naturalnie się podkręcają i świetnie trzymają tusz (nagle każdy przestał się kruszyć, ja się pytam dlaczego?!:) 

lashvolution efekty na rzęsach czy warto kupić blogspot kuracja rzęs

W prawym oku od zawsze mam problem z ilością włosków w zewnętrznym kąciku. W tym momencie jest ich troszkę więcej. Rzęsy wydają się też być ciemniejsze, ale tu chyba chodzi o zagęszczenie oraz ich grubość:)

lashvolution efekty na rzęsach czy warto kupić blogspot kuracja rzęs

W przypadku lewego oka jest bardzo podobnie - rzęsy są sztywniejsze i bardziej podkręcone, grubsze w dotyku. Również zewnętrzny kącik nieco się zagęścił, co mnie bardzo ucieszyło!

lashvolution efekty na rzęsach czy warto kupić blogspot kuracja rzęs

Na co dzień trzeba się nauczyć żyć z nowymi rzęsami. Przyznam, że do tej pory mam niemałe problemy z ich malowaniem - dużo łatwiej o posklejane, pajęcze nóżki;) Na zdjęciu użyłam tusz, który normalnie nie daje szałowego efektu. Dzięki moim odmienionym rzęsom nagle przypadł mi do gustu. 
Szkoda że rzęsy wypadają tak jak każde inne włosy z naszego ciała, bo efekt nie jest bardzo długotrwały. Ale taka kuracja to fajna sprawa by wzmocnić rzęsy i nadać im całkiem innego wyglądu, niż ten, który znałyśmy do tej pory! 

Myślę, że taka odżywka będzie fajnym prezentem pod choinkę, więc jeśli jeszcze nie masz prezentu dla mamy to być może właśnie go znalazłaś;) Warto śledzić FanPage marki, bo często jest darmowa dostawa! A samą odżywkę znajdziecie tutaj

(psst! wchodząc na stronę główną można pobrać darmowy e-book, gdzie można się dowiedzieć jak w naturalny sposób uzyskać piękne rzęsy!)

Jak u Was sprawdzają się takie odżywki?
Czytaj Więcej
17 Komentarze

Ponad miesiąc kuracji LashVolution - moje spostrzeżenia i efekty


Nieco ponad miesiąc temu pokazałam Wam początek mojej przygody z odżywką do rzęs. We wpisie zawarłam obietnice producenta, oraz moje oczekiwania, kto nie widział, zachęcam do nadrobienia! Dziś przychodzę z małą fotorelacją po miesiącu sumiennego używania serum. 


LashVolution to bezbarwny żel, który nakładamy na (według zaleceń producenta) tylko górną linię rzęs. Wygodny cienki pędzelek ułatwia precyzyjną aplikację. Żel jest bezzapachowy i nigdy nie podrażnił mi oczu. Sama aplikacja jest bezproblemowa - serum w kilka chwil wysycha i nie musimy się martwić że wytrzemy go w nocy o poduszkę;) 
Za mną ponad miesiąc kuracji, a w buteleczce jest nadal dużo produktu. Obstawiam że spokojnie wystarczy na pełną, czteromiesięczną kurację. 

Co zauważyłam po miesiącu stosowania LashVolution? 

Moje rzęsy odżyły! Co prawda nigdy nie zwracałam zbytnio na nie uwagi - były przeciętnej długości czy gęstości. Po tym miesiącu widocznie się wydłużyły oraz wzmocniły - nie wypada ich już tyle przy demakijażu! 


Naturalnie lekko się podkręciły - na tych zdjęciach tego nie widać, ale efekt jest widoczny przy wytuszowanych rzęsach. Na tą chwilę zalotka jest dla mnie zbędna :) 


Zdjęcia przed/po zostawiam do Waszej interpretacji :) Osobiście nie mogę się doczekać jakie efekty uzyskam po całej kuracji oraz przez jaki czas utrzyma się ten efekt. 

Dajcie znać co myślicie o takim wspomaganiu rzęs? Może same z tego korzystacie? :)
Czytaj Więcej
12 Komentarze

Walka o rzęsy jak firanki z LashVolution!



W ostatnim czasie nie ustaje szał na odżywki do rzęs. Spektakularne efekty kuszą zza każdego zakątka internetu. Rzęsy jak firanki, która o tym nie marzy! A jeszcze by były naturalne, a nie doczepiane :) Właśnie w moje ręce trafiła nowość na naszym rynku - serum do rzęs LashVolution. Przez następny miesiąc będę go testować i okaże się, czy podziała na moje niezbyt bujne rzęsy. 

Co mnie przekonało do tego serum? 
Kluczowa sprawa to naturalne składniki. LashVolution to całkowicie bezpieczna odżywka, która wspomaga naturalny wzrost rzęs. Obecność w składzie serum peptydów i substancji aktywnych oraz ekstraktów z pokrzywy, zielonej herbaty i rumianku sprawia, że jest ono przyjazne dla organizmu. Preparat nie powoduje opuchlizny, zaczerwienienia, podrażnień ani przekrwionych powiek.







Co ważne, można go stosować nawet jeśli:
- nosimy soczewki kontaktowe lub okulary
- mamy rzęsy farbowane henną, a na co dzień korzystamy z makijażu
- rzęsy są obecnie sztucznie zagęszczone lub przedłużone
- korzystamy z makijażu permanentnego
- straciłyśmy rzęsy przez stosowanie nieodpowiednich preparatów
- straciłyśmy rzęsy w wyniku stosowania chemioterapii.

Skład dla ciekawskich:
woda, gliceryna, myristoyl pentapeptide-17, propanediol, ekstrakt z kamelii japońskiej, wyciąg z pokrzywy, acrylates/C 10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, ekstrakt z rumianku, dechloro dihydroxy difluoro ethylcloprostenolamide, disodium EDTA, ethylhexylglycerin, niacinamide, phenoxyethanol, propylene glycol, sodium Hydroxide.
Produkt nie był testowany na zwierzętach.



Buteleczka ma 3ml pojemności, a dostać ją możecie na stronie producenta LashVolution bądź w drogeriach takich jak Natura czy Rossmann. 

Dajcie znać, jak Wy podchodzicie do takich odżywek? Czy macie już jakieś doświadczenia?:) 


PS. Duża Nutella od dziś w Lidlu! 
https://lidl.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-lidl-12-10-2015,16332/1/
Czytaj Więcej
21 Komentarze
Obsługiwane przez usługę Blogger.