Producent: Yves Rocher
Opis: Dezodorant bez alkoholu, o delikatnym,
subtelnym zapachu kwiatów Lotosu, zapewnia pełna ochronę przez 24h.
Praktyczne opakowanie jest bardzo poręczne w użyciu. Łatwy w użyciu,
reguluje proces pocenia się zachowując równowagę skóry - duża kulka
pozwala szybko i łatwo nałożyć odpowiednią ilość produktu. Formuła
wzbogacona o aloes chroni Twoja skórę. Testowany pod kontrolą dermatologiczna. Nie zawiera soli aluminium, parabenów, składników pochodzenia zwierzęcego.
Zalety produktu:
- nie pozostawia śladów na skórze,
- pozostawia delikatny i subtelny zapach,
- formuła bez alkoholu,
- ochrona przez 24h,
- praktyczne opakowanie i końcówka roll-on,
- reguluje procesy pocenia się.

Dziewczyny, które unikają soli aluminium, parabenów czy alkoholu powinny zainteresować się tą pozycją - bowiem skład jest naprawdę przyjazny. Z racji braku alkoholu nie ma mowy o jakimkolwiek szczypaniu - kosmetyk jest delikatny dla skóry i nie powoduje żadnych podrażnień. Brzmi jak dezodorant idealny, czyż nie?;) Niestety trochę gorzej jest w kwestii ochrony, która - jest przecież kluczowa. Brak soli aluminium czyni go tylko dezodorantem - co znaczy tyle, że nie będzie nas chronił tak jak antyperspirant. Osoby, które nie mają problemu z nadmiernym poceniem na pewno zaprzyjaźnią się z nim. Raczej nie polecałabym go na wielkie upały, bo zwyczajnie nie da sobie rady. Myślę, że w okresie zimy, kiedy nie potrzebujemy aż takiej mocnej ochrony może okazać się w porządku;)
Stosowałyście jakieś dezodoranty Yves Rocher? Jak się u Was sprawdziły?
W ogóle pojawiła się nowa zielona księga urody Yves Rocher, ja już wypatrzyłam sobie kilka perełek.. mój portfel będzie cierpiał!
Nie stosowałam. Ogólnie nie przepadałam za kulkami, ale jakoś ostatnio używam :)
OdpowiedzUsuńNieważne czy lato czy zima wybieram antyperpiranty, więc mimo zachwalań w YR przez ekspedientki nie kupiłam ;)
OdpowiedzUsuńOgólnie to wolę spray i nie sięgam ostatnio po kulki ;']
OdpowiedzUsuńu mnie mógłby się sprawdzić tą porą :)
OdpowiedzUsuńNie lubię kulek, ale strasznie lubię firmę YR :)
OdpowiedzUsuńoo świetne:*
OdpowiedzUsuńobserwacja za obserwację?
mylife-tasia.blogspot.com
Skoro taki delikatny, to niestety nie dla mnie... Zostaję przy sprawszonych sztyftach :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, A
nie miałam, ale nie wiem czy by się u mnie sprawdził :)
OdpowiedzUsuńhttp://suzzue.blogspot.com
sporo zalet , ja narazie uzywam kulki z oriflame ;)
OdpowiedzUsuńWiele miałam kosmetyków z YR, ale tego dezodorantu jeszcze nie, ale kusi mnie ;) zapach musi być ciekawy ;)
OdpowiedzUsuńTez tak mialam, do czasu az dowiedzialam sie o tym szamponie ;p
OdpowiedzUsuńjeszcze nigdy nie miałam niczego z tej firmy:) a jeśli chodzi o antyperspiranty to przerzuciłam się na ałun:)
OdpowiedzUsuńSzukacie swoich ulubionych kosmetyków w jak najniższej cenie? Wystarczy, że ściągniesz na swój smartfon nową apkę moja gazetka i będziecie mieli wszystko w jednym miejscu, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuń