Wiem, że takie posty są świetnym przypomnieniem dla tych, którzy nie są stale na bieżąco z reklamami naszych ukochanych sieciowych sklepów. Biedronka znów wychodzi nam naprzeciw, i już od 3 lipca 2014 w obieg wchodzi nowa oferta.
Całą gazetkę zobaczcie POD TYM LINKIEM.
A na co ja zwróciłam uwagę?
(1) Puder do włosów - czyżby alternatywa dla słynnej kredy do włosów z The Body Shop? :) Cena 19,90 zdecydowanie kusi by wypróbować chociaż jeden kolor.
(2) Bardzo lubię kupować te duże pojemności płynu micelarnego BeBeauty, starcza on na duużo dłużej, i to zamknięcie ma takie fajniejsze:)
(3) Skrzyp w tabletkach bardzo często pojawia się w Biedronkowej ofercie, ale tym razem postanowili dodać całkiem interesujący gift - szczotka przypominająca Tangle Teezer. Z racji, że ja mam Dtangler i tą wersję z eBay to nie wiem czy się skuszę, ale na pewno rzucę okiem jak wygląda ta szczotka!
(4) Chyba największe zaskoczenie całej oferty - Batiste w Biedronce! Cena 10,99 również jest atrakcyjniejsza niż w Hebe, gdzie płacimy chyba dwa złote więcej (jeśli się mylę to mnie poprawcie). Na pewno super opcja dla dziewczyn, które nie miały do tej pory okazji go kupić:)
(5) Ulubione płatki kosmetyczne, do których regularnie wracam i żadne inne tak świetnie się nie sprawdzają.
(6) Te odżywki do włosów ARGAN wyglądają bardzo ciekawie - jednak tą propozycję stawiam pod znakiem zapytania, gdyż najpierw warto rzucić okiem na skład. Cena 9,99 za 400ml na pewno jest atrakcyjna, jeśli tylko ze składem będzie ok, to nic tylko brać!
Jest to pierwsza część tego cyklu, czekam z niecierpliwością co Biedronka wymyśli przy następnej akcji! Co Wam wpadło w oko, w co na pewno zainwestujecie? Piszcie swoje typy!









