Do pokazania Wam tego lakieru zbierałam się już kilkakrotnie. Sesje powstały chyba ze cztery, w każdej coś źle wyglądało. Taki chyba jego urok - a mowa o Essence colour&go nr 51 mellow yellow
Lakier kupiłam jeszcze przed wprowadzeniem nowego designu. Co do samego koloru, którego producent mianował "mellow yellow" tu się zgodzę :D łagodny żółty, wręcz w słońcu wpadający w złoto.
Posiada shimmerowe drobinki, które powodują że momentami wygląda jak brokatowy - a w cieniu pozostaje kremowym.
Sam odcień nie jest zły, tak jak jakość tego lakieru.. Przede wszystkim smuży. Na zdjęciach mam 4 warstwy - więc dość słabo kryje. Długo schnie.. można tak wyliczać.. Nie mam zbytnio dużej ilości lakierów z serii Colour&Go, ale ten jest wyjątkowym bublem :P
Co o nim myślicie?:P