Odkryj piękno - nowa gazetka Biedronki (od 28 sierpnia 2014)

Biedronka kolejny raz już w te wakacje (choć kończące się..;) wychodzi do nas z ofertą kosmetyczną. Produkty będą dostępne już od jutra, czyli od 28 sierpnia. Całą ofertę możecie przeglądnąć tutaj.  Na co tym razem warto zwrócić uwagę?
http://biedronka.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-biedronka-28-08-2014,8414/1/

(1) Bardzo lubię te lakiery do paznokci BeBeauty! Schną ekspresowo, trzymają się dobre 3-4dni. Gama kolorystyczna jest dosyć klasyczna, bez szaleństw. Obiło mi się też coś o uszy, że ogólnie ta marka BeBeauty wychodzi od Bell, ktoś ma jakieś info w tej sprawie? ;)
(2) Woda toaletowa C-thru to zapach, który towarzyszył mi przez cały okres liceum..:) Cena 19.99pln/30ml jest naprawdę atrakcyjna i chyba skuszę się na jeden flakonik by przypomnieć sobie lata młodości..:D
(3) Automatyczna kredka do oczu - za samymi kredkami nie przepadam w codziennym makijażu, ale moją uwagę zwróciła ta w kolorze brązowym i od razu pomyślałam o brwiach. Może będzie to fajna alternatywa dla kredek z Essence?
(4) Stały punkt w gazetkach Biedronki - płatki kosmetyczne. Nie znam osoby, która by ich nie polubiła! 
(5) Puder HD? Wygląda bardzo ciekawie i w końcu to coś nowego w gamie kosmetyków BeBeauty. Testuję obecnie prasowańca z Essence ale nie sprawuje się za dobrze :/ Ciekawe jak sprawdziłby się ten puder w codziennym utrwalaniu makijażu :) 
(6) Matowe pomadki wciąż na topie - środkowy kolor wygląda bardzo kusząco i ciekawe jak będzie wyglądał na żywo!


Jest coś, co planujecie kupić? Któryś z produktów Was zaciekawił? Piszcie swoje typy! :)
Czytaj Więcej
22 Komentarze

Pędzle Eco Tools z Biedronki - hit czy kit?

Pamiętacie jedną z ostatnich ofert Biedronki? Sieć sklepów zaszalała i sprowadziła pędzle łudząco podobne do tych z EcoTools. Pierwotna cena 24,99pln skutecznie mnie odstraszała.. aż do czasu przeceny;) - tego chyba nikomu tłumaczyć nie muszę?

Przychodzę do Was z tym postem, bo bardzo często zdarzają się takie wyprzedaże w zakamarkach Biedronek - ja u siebie trafiłam przypadkiem - cały karton pędzelków opatrzony wielką "dychą" za opakowanie!  

Od razu obdzwoniłam koleżanki i capnęłam cztery opakowania :D 
Oczywiście nie są to oryginalne pędzle - na opakowaniu wyraźnie jest napisane że są z Chin i importerem jest jakaś inna firma. Jakość pozostawia również do życzenia - wypadło z nich kilka włosków podczas prania, również musiałam w jednym pędzlu je przyciąć, bo były nierówne. Metalowe skuwki nie siedzą na mur beton, za jakiś czas pewnie trzeba będzie je dokleić. Materiałowe etui zamykane na zatrzask; jest fajną opcją kiedy trzeba te pędzle gdzieś transportować. Chociaż jeśli chodzi o mnie to wykorzystam je jako kosmetyczkę do torebki bo moja ostatnia uległa destrukcji :D

Pędzel przeznaczony do pudru (1) ma krótki trzonek i łudząco przypomina pędzelki "mini-kabuki" dedykowane do podkładów mineralnych sypkich. Takie też znalazł u mnie zastosowanie. Samo włosie jest raczej niezbyt gęste, przez co nałożony nim podkład nie ma idealnego krycia (jak na przykład flat topem) Dobrze sprawdził się też w roli rozcierania zbyt mocno nałożonego bronzera. 
Pędzel do różu (2) okazał się idealnym narzędziem do nakładania bronzera! W przekroju jest lekko spłaszczony, przez co uzyskujemy dość mocną koncentrację kosmetyku w jednym miejscu. Wystarczy przejechać potem pędzlem do pudru by lekko rozblendować produkt. Dawno już nie udało mi się uzyskać tak fajnego efektu bronzerem!;)   

Pędzelek do brwi (3) jest wykonany z najbardziej sztywnego włosia. Formą bardziej przypomina mi pędzle do korektorów i myślę że w tej roli sprawdziłby się równie dobrze. Zgodnie z zaleceniem wypróbowałam go do brwi i ku mojemu zdziwieniu.. nadaje się do tego. Brwi, w zależności od ilości nałożonego cienia są lekko podkreślone, nie wymagają już później wyczesywania, jak to jest w przypadku używania kredki. Ostatni pędzel dedykowany jest do cieni (4). Do nakłania stricte cienia na powiekę bym go nie użyła, bo jest to idealna rozcapierzona kuleczka do podkreślania załamania powieki. Bardzo dobrze też rozciera granice cieni, przejścia kolorów są mniej widoczne. 

Podsumowując - zestaw jest wart tych dziesięciu złotych! Lećcie zobaczyć czy może w Waszych Biedronkach też zostały wystawione z obniżoną ceną. Mimo że ich wykonanie nie grzeszy jakością, to pędzli nigdy dość, a te małe idealnie sprawdzą się w awaryjnych sytuacjach czy gdzieś na wyjazdach. 

Napiszcie mi, czy też się na nie skusiłyście? :D



Czytaj Więcej
28 Komentarze

Delawell, żelowy nawilżacz idealny na lato!

Produkt: Żel intensywnie nawilżający (extra moisturizing gel) 
Producent: Delawell 
Opis: Wysoko skoncentrowany extra żel nawilżający do dłoni, stóp i ciała o bogatej kompozycji naturalnych substancji aktywnych. Działa silnie nawilżająco i rewitalizująco. Jest preparatem do stosowania na koniec zabiegu w gabinecie kosmetycznym oraz w pielęgnacji domowej. Jego działanie polega na łagodzeniu podrażnień spowodowanych suchością skóry oraz łagodzeniu obrzęków, które towarzyszą w trakcie codziennych czynności. Zawartość aloesu chroni skórę przed promieniami UV odpowiedzialnymi za przebarwienia skóry. Stosowany w codziennej pielęgnacji wzmacnia jej struktury (kolagen, elastynę) oraz uzupełnia zawartość kwasu hialuronowego. Obecność glucamu przywraca równowagę w uszkodzonym płaszczu hydrolipidowym, w przypadku suchości skóry dłoni, stóp i ciała narażonej np. na szkodliwe detergenty, wysuszające środki myjące czy promieniowanie UV. Zalecany do stosowania w ciągu dnia jak i na noc jako codzienny krem pielęgnacyjny.

Skład: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Olea Europea (Olive) Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Methyl Gluceth-20, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Tripleurospermum Maritima Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hydroxide, Sodium Phytate, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Alpha Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citral, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3- Cyclohexene Carboxaldehyde, Isoeugenol, Limonene, Linalool, CI 19140, 42090.
  • Liść Oliwki Europejskiej - działa antyoksydacyjnie i antybakteryjnie. Rewitalizuje zniszczoną skórę. Stymuluje krążenie, zmniejsza obrzęki. 
  • Aloes - odżywia skórę, zapewniając jej właściwe nawilżenie i elastyczność, poprawia ukrwienie skóry i stymuluje pracę jej komórek. Posiada właściwości bakteriobójcze oraz zdolność filtrowania promieni słonecznych.
  • Maruna nadmorska - intensywnie odżywia, zmniejsza głębokość zmarszczek, uspokaja, koi, zapewnia uczucie komfortu.
  • Kwas hialuronowy - niezbędny do utrzymania skóry w dobrej kondycji. Intensywnie ją nawilża. Działa łagodząco, zwiększa odporność skóry na czynniki klimatyczne.
  • Glucam - głęboko nawilża, przywraca równowagę wodno - tłuszczową skóry. 
Żel to chyba moja ulubiona postać kosmetyków do pielęgnacji ciała. Względy są proste: zero uczucia na skórze, szybkie wchłanianie, brak lepkości. Każda posiadaczka skóry tłustej czy chociażby normalnej pewnie powie to samo. Kiedy dostałam możliwość przetestowania serii żelowej Delawell długo nie trzeba było mnie namawiać! Cała seria oparta jest na aloesie, którym często kieruję się przy doborze kosmetyków - czy też sięgam po listki rosnącej rośliny na parapecie (notabene aloes pamiętam od najmłodszych lat, to już chyba tradycja żeby w domu była choć jedna doniczka!) 
Co do kosmetyku - pompka to wymarzone rozwiązanie przy tej formie nawilżacza. Jedno przyciśnięcie widoczne jest na zdjęciu wyżej - spokojnie wystarcza na całe dłonie.  Konsystencja taka jak powinna być, żel nie jest lejący się. Podczas rozsmarowywania delikatnie chłodzi - efekt ten możemy spotęgować poprzez włożenie kosmetyku chwilę wcześniej do lodówki - podwójne ukojenie murowane!  
Żel Delawell idealnie sprawdził mi się podczas wyjazdu nad morze (paczka przyszła w dzień wyjazdu, więc jak znalazł!) świetnie radził sobie z podrażnieniami po opalaniu i jednocześnie koił i poił wysuszoną przez słoną wodę i mocny wiatr skórę;) 

Warto zaopatrzyć się w niego właśnie jeszcze teraz, kiedy planujemy wyjazd na wypoczynek. Oszczędza masę czasu, a nasza skóra nam podziękuje, że nie została zaniedbana!  
Można go dorwać na stronie producenta - za 12pln dostajemy 120ml żelu. Deal życia!

Lubicie żelowe kosmetyki? Macie swoich faworytów w tej kategorii?  

PS. Jak Wam się podoba nowa odsłona bloga? Wspólnie z moim chłopakiem stworzyliśmy to, co od dłuższego siedziało w mojej głowie :) Wkrótce będzie i dla Was niespodzianka z tym związana, ale o tym innym razem... 
Czytaj Więcej
17 Komentarze
Obsługiwane przez usługę Blogger.