Wyniki!

Kochani! 

W konkursie wzięło udział piętnaście osób:) 
Jak na taki konkurs to i tak dużo zgłoszeń:D 

Wybór był bardzo trudny, każdy kolaż miał coś w sobie;) 

Jednak zadecydowałam, że 

I nagroda wędruje do....

Madeleine   (meggy_b@o2.p)

II nagroda wędruje do....

Karoliny (twoofriends12@tlen.pl)


Gratuluję dziewczyny! Odezwę się do Was na maila :)! 




\


Czytaj Więcej
19 Komentarze

Organiczna odżywka nawilżająca - CURLS CONDITIONER TARA SMITH


Produkt: C CURLS CONDITIONER Odżywka nawilżająca do włosów kręconych - stymuluje i odżywia suche włosy
Producent: Tara Smith
Opis: Odżywka do włosów kręconych Tara Smith C Curls z ekstraktem z oliwek doskonale nawilży i nada wspaniałego połysku Twoim włosom.
Zawarte w odżywce białko sojowe wzmacnia oraz zapewnia ochronę dla włosa nadając mu elastyczność i połysk. Odżywka nie zawiera żadnych środków chemicznych jest w 100% stworzona z naturalnych składników! Kosmetyk nie jest testowany na zwierzętach tylko na gwiazdach filmowych! (to lubię:D)
 
Skład odżywki:
- Algi morskie (Zawierają bardzo duże ilości aminokwasów, które regenerują uszkodzone włosy.
Mają mocno nawilżające właściwości, polegające na wiązaniu i zatrzymywaniu najważniejszych składników, potrzebnych do budowania łuski włosów
)
- Cynk,miedź,magnez, żelazo (dostarczają składniki odżywcze dając komórkom możliwości odżywcze zarówno dla skóry głowy jak i włosów)
- Nawilżające proteiny Soi (Ekstrakt z ryżu/chińskiej soi / pszenicy / jęczmienia / prosa- w jednej odżywce. Ze względu na swą szczególna zawartość, wspomniane rośliny zawierają 85 niezbędnych aminokwasów jakich potrzebuje ludzkie ciało. Teki zestaw jest źródłem naturalnej ochrony włosów, tworząc na ich powierzchni warstwę z białka, która chroni je przed szkodliwymi wpływami środowiska.)
- Phytokeratin (Mieszanka roślin aminokwasów, która nasila wolne aminokwasy naturalnie obecne we włosach. To one są w stanie przenikać w głąb włosów aby zwiększyć zdolność wiązania w nich wilgoci aby nadać im blask.)
- Grejpfrut, Pomarańcza, Cytryna, Eukaliptus, Mięta Pieprzowa, Goździk (zapach)


Moja opinia: Dłuugo miałam chrapkę na organiczne, naturalne, wegańskie cudo. Nigdy nie mogło się złożyć bym je mogła przetestować. A to nie było go nigdzie on-line, a to miałam zapasy odżywek na rok:D Jednak ostatnio przy składaniu zamówienia na Paatalu przypomniałam sobie o niej. Mowa o odżywce do włosów kręconych Tara Smith.
Odżywka ma małą (jak na odżywkę) pojemność 100ml, opakowanie wykonane jest z grubego plastiku (nie da się naciskać:D), myślę że przy końcówce będzie ciężko wydobywać produkt. Dozownik dość wygodny, typu klik.
Konsystencja odżywki jest zadziwiająco gęsta. Przypomina nieco śmietanę:) Przy aplikacji nie ścieka z włosów, co jest ogromnym plusem.
Zapach to ciekawy punkt tej recenzji. W 100% organiczna mieszanka greipfruta, pomarańczy, cytryny, lawendy, eukaliptusa, mięty pieprzowej, geranium i goździków. (chociaż na nos zwykłego Kowalskiego powiedziałabym: aloes z miętą :) haha:) ) Woń w opakowaniu jest bardzo mocna, orzeźwiająca wręcz:) Na włosach nie utrzymuje się, a szkoda:)
Czy odżywka działa? Absolutnie tak! U mnie sprawdza się naprawdę genialnie. Włosy są wyczuwalnie nawilżone, dociążone, pełne blasku. Jednocześnie wolne od parabenów, silikonów i SLSów:)
Producent zaleca przy ekstremalnie suchych włosach zostawić odrobinę odżywki (nie spłukiwać jej) Ta wariacja spodobała się i moim kłaczkom (a raczej końcom:)
Na pewno jeszcze spróbuję żółtej wersji do włosów prostych:)


Jeśli spodobała się Wam tak bardzo jak mi, można ją aktualnie nabyć w Paatalu :)
Gdzie kupić? Paatal
Za ile? 6,19pln / 100ml
Czytaj Więcej
24 Komentarze

makijaż - na przywołanie wiosny!


Za oknem jak jest każdy widzi. Trzeba coś robić na przekór zimie, by chociaż wkoło nas panowała atmosfera wiosny! W moim przypadku najlepiej spojrzeć na makijaż :) Ostatni czas owocuje w pstrokate, rzucające się w oczy kolory. By zabić monotonię :) I przywołać wiosnę w końcu! :)
( makijaż z dedykacją dla Panienki Mi! :* ) 


W tym makijażu pokusiłam się na zaakcentowanie dolnej powieki:) Robię to bardzo rzadko, gdyż niestety należę do osób, którym ciągle łzawią oczy:( Ubolewam nad tym strasznie. Wiatr, ostre słońce... brrr. Może macie na to jakieś sposoby? Bardzo chętnie poczytam;)!


Czego użyłam do stworzenia tego makijażu?
eyes: baza Hean, cienie Sleek z paletki Curacao, Au Naturel, eyeliner Astor, tusz do rzęs Max Factor 200calorie
face: podkład Kobo, puder Mariza, bronzer Sally Hansen

Co myślicie?;-)




Czytaj Więcej
27 Komentarze

Kolagenowe płatki pod oczy od Beauty Face!


Produkt: Regenerująco nawilżające płatki pod oczy z czerwonym winem
Producent: Beauty Face
Opis: Hydrożelowe płatki pod oczy na bazie naturalnego kolagenu morskiego, z dodatkiem czerwonego wina oraz ekstraktu z pestek winogron o silnym działaniu nawadniającym, regenerującym oraz eliminującym zmęczenie.

Przeznaczenie: skóra w każdym wieku, odwodniona, szorstka, szara i matowa, szorstka i pozbawione elastyczności, napięcia, blasku i kolorytu, z efektami ściągania, potrzebująca natychmiastowej regeneracji i silnego i dogłębnego nawilżenia.

Składniki aktywne: naturalny kolagen morski, skondensowany wyciąg z czerwonego wina, ekstrakt z lukrecji, witamina C, alantoina, olejek różany, gliceryna.

INCI: Aqua (Water), Glycerin, Collagen, Wine Extract, Vitis Vinifera Seed Extract, Glycyrrhiza glabra (Licorice) Root Extract, Hyaluronic Acid, L- Ascorbic Acid , Allantoin, Rosa Canina Fruit Oil, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Butylene Glycol, PVM/MA Copolymer, Glyceryl Stearate, PEG 100 Stearate, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Iodopropynyl Butylcarbamate.

Moja opinia: Nigdy nie miałam do czynienia z takimi wynalazkami. Po prostu nie sądziłam, że płatki pod oczy mogą być takim genialnym produktem:) Ale po kolei. Po otwarciu opakowania, chciało by się poczuć woń wina (w końcu tak producent je określa) Jednak płatki, a raczej żel, w których są skąpane pachnie pudrowo, nienachalnie w żadnym wypadku. Płatki serwowane nam są na plastikowej tacce, co jest dobrym rozwiązaniem.
Przechodząc do kwestii użytkowania - sądziłam, że trzeba będzie leżeć plackiem, podczas gdy te cudeńka będą działały. Nic bardziej mylnego! Żelki idealnie przylegają do skóry pod oczami, nie zjeżdżają. Spokojnie można wrócić do dalszego działania (np. rano, kiedy każda minuta jest cenna!:) Albo zadziałać w drugą stronę, położyć się wygodnie, włączyć muzykę i poczuć się jak w małym SPA! Uczucie chłodu, które dają te płatki jest czymś cudownym. Relaksuje na maksa. Trochę paradoks - płatki przechowywane w temp. pokojowej a jednak chłodzą:)


Tak płatki wyglądają "w akcji" :) Jak widać są dużego rozmiaru, spokojnie przykrywają całą okolicę pod oczami. Po aplikacji nie wyschły na wiór, nic z tych rzeczy. Były cały czas nawilżone:)
A jak płatki sprawdziły sie u mnie? Nie zauważyłam spektakularnego rozjaśnienia sińców, czy efektu wow, ale skóra pod oczami jest wyczuwalnie nawilżona, miększa i wypoczęta.Worki pod oczami, czy poranna opuchlizna zmniejszone:) A to dla mnie najważniejsze.
Bardzo polubiłam te płatki i na pewno jeszcze do nich wrócę.

Czujecie się zachęcone? Tutaj można kupić je on-line: KLIK Obecnie nawet trwa promocja :)
Piszcie czy miałyście już styczność z takimi produktami i co o nich sądzicie! Buziaki!! :)
Czytaj Więcej
20 Komentarze

Makijaż z Carmexem Przypomnienie o konkursie


Kolejna propozycja na dzień :) Wykonana tym razem paletką no name. Cienie dają radę, kolory podbite dzięki bazie, utrzymują się cały dzień w nienaruszonym stanie:) Jestem na tak. Wkrótce będzie tu więcej o tej palecie :)


 oczy: 
- baza HEAN 
- cienie no name 
- eyeliner Astor 
- tusz do rzęs Oriflame


twarz: 
- krem do twarzy matujący Mariza 
- fluid KOBO [recenzja]
- puder transparentny Mariza 

usta: 
- Carmex moisture plus 


 A na ustach od kilkunastu dni króluje bezwzględnie Carmex ! Super nawilżenie, obłędny zapach no i kolor! Delikatny, pół transparentny, to jest to, czego szukałam od dłuższego czasu na co dzień.

Chcecie własnego Carmex'a na WIOSNĘ (którą od dzisiaj mamy:D) 
nic prostszego! Zapraszam na KONKURS, który właśnie trwa! 
Czytaj Więcej
22 Komentarze

D-tangler - zbawienie dla włosów!


Produkt: szczotka do włosów D-tangler
Opis:  Szczotka jest odpowiednikiem znanej i cenionej szczotki Tangle Teezer
Dtangler rozczesuje włosy bezboleśnie i szybko, pozwala uzyskać niezwykły efekt w ciągu pół minuty.
Szczotka Dtangler dostosowuje się do włosów, nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie i cicho zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka.


Moja opinia: Szczotkę D-tangler kupiłam już ponad pół roku temu w sklepie Paatal.pl .Myślę, że po takim czasie i po codziennym użytkowaniu jestem w stanie się wypowiedzieć na jej temat:)
Zaczynając od spraw czysto technicznych. Szczotka posiada dwie długości ząbków. Ząbki wykonane są z dość wytrzymałego plastiku, nie drapią głowy, nie wyginają się we wszystkie strony. Moje włosy są dość grube, jednak długość igiełek jest wystarczająca (rozczesuje włosy do samej skóry, nie zostawia nierozczesanych pod spodem) Jak widać szczotka nie zmieniła się bardzo wizualnie po tym czasie;) Ząbki jedynie są lekko wygięte.
Kształt szczotki jest odpowiednio wyprofilowany, pewnie leży w dłoni, nie wyślizguje się. Wielkość szczotki, oraz jej rączka są idealne! Lekko sunie po włosach, delikatnie je rozplątując bez niepotrzebnego wyrywania włosów.

Czy szczotka wyeliminowała wypadanie, rozdwajanie się włosów? U mnie nie. Nie zauważyłam by włosy wypadały mniej, jednak sam proces przebiega szybciej i łatwiej. Nie powoduje elektryzowania się włosów (z czym dość często się borykałam).


Szczotka dodatkowo wygięta jest pod kształt głowy, by podczas rozczesywania włosów głowa była masowana:) Coś w tym faktycznie jest.

Czy D-tangler jest odpowiednikiem Tangle Teezer'a? TT nie miałam w rękach, ale według mnie niema różnicy. Liczne porównania w internecie przeprowadzane przez blogerki nieraz tego dowiodły:) Po co przepłacać:)

Z D-tanglerem bardzo się polubiliśmy, nie wyobrażam sobie teraz czesać włosów czymś innym:) 

Gdzie kupić? Sklepy internetowe. Ja swój kupiłam na Paatal, tutaj bezpośredni link.
Za ile? 25pln

Piszcie, czy miałyście do czynienia z D-Tanglerem, a może macie oryginalny Tangle Teezer?:) 
Czytaj Więcej
26 Komentarze

konkurs z CARMEX! (zamknięty)


Zgodnie z zapowiedzią dziś bawimy się z Carmexem! :) Co trzeba zrobić, by wziąć udział w zabawie?

Z racji, że już całkiem niedługo kalendarzowa wiosna pomyślałam, że fajnym pomysłem będzie wykonać iście wiosenny kolaż 

kolaż może składać się z autorsko wykonanych zdjęć, bądź możecie wykorzystać pobrane z internetu. Fajnie by było, gdyby cała tematyka nawiązywała do naszego głównego tematu - jakim jest CARMEX i oczywiście pielęgnacja ust :) Wszystko okraszone faktem, że idzie wiosna!! :))

(w razie wątpliwości pytajcie w komentarzach :)

Daję Wam naprawdę duuże pole do popisu! Liczą się fajne, nietuzinkowe pomysły, które skradną moje serce! :D

Zasady zabawy: 
* Zostań publicznym obserwatorem Sayonaramoose.blogspot.com
* Polub Fan Page CARMEX Polska na Facebooku
* Wyślij swoją pracę (kolaż) na adres mailowy: klaudiaxmichalska@gmail.com  :)

formularz zgłoszeniowy:

Obserwuję:
Lubię Carmex jako:
kolaż wysłany z mejla:

Wygrywają dwa najlepsze kolaże! 

 A oto nagrody:




Bawimy się do 28 marca 2013 :)
Mały regulamin:
1. Sponsorem nagród jest Carmex
2. Organizatorem konkursu jest sayonaramoose.blogspot.com
3. Aby wziąć udział w konkursie, trzeba być publicznym obserwatorem bloga http://sayonaramoose.blogspot.com/ , zostać fanem http://www.facebook.com/carmexpolska/ . oraz przesłać swoją pracę na e-mail: klaudiaxmichalska@gmail.com
4. Konkurs trwa od 16 marca 2013 do 28 marca 2013 23:59 
5. Nagroda nie podlega wymianie.
6. Nagroda zostanie wysłana tylko na teren Polski w przeciągu tygodnia od wyłonienia zwycięzcy. 
7. Każdy uczestnik jest zobowiązany do poinformowania organizatora o swoim udziale poprzez formularz:

Obserwuję:
Lubię Carmex jako:
kolaż wysłany z mejla:  

Czekam na Wasze propozycje!! :) Buziaki ! 
Czytaj Więcej
23 Komentarze

Acne Killer na okiełznanie trądziku


Produkt: maseczka typu peel off Acne Killer
Opis zawarty na stronie dystrybutora Lux Style:
Acne Killer to rewolucyjna maseczka, która usuwa wypryski, zaskórniki, zanieczyszczenia skóry i powsztrzymuje nadmierne wydzialanie łoju w zaledwie kilka minut. Nie tygodnie, nie dni, ani nie godziny a tylko minuty dzielą cię od pozbycia się trądziku!

Acne Killer eliminuje również martwy naskórek z twojej twarzy. Po jego zastosowaniu twoja skóra staje się tak świeża jak nigdy dotąd.

Acne Killer dosłownie wysysa trądzik, zaskórniki oraz nadmiar łoju i bakterie które powodują stany zapalne skóry. Acne Killer nie działa powierzchownie – przeciwnie, eliminuje on trądzik w tych warstwach skóry, w których on powstaje. 


Moja opinia: Każda saszetka ma 10ml pojemności, co jest idealną ilością na pokrycie całej twarzy (dość grubo, by maseczka łatwiej się ściągała). Aplikacja jest sportem wyczynowym w tym wypadku - mianowicie ja do pomocy wzięłam sobie jednorazową rękawiczkę, by oszczędzić sobie czyszczenia rąk i paznokci:P Rozprowadza się łatwo na twarzy, jednak trzeba to robić dość szybko i sprawnie - bowiem maseczka dość szybko krzepnie. 
Jak to wygląda wszystko w praktyce?:) 


Na zdjęciach zaraz po nałożeniu:) Potem maska zasycha, robi się niczym tafla :D 

Bardzo fajnie ściąga, daje uczucie chłodu. Ale czy spełnia obietnice producenta? Nie do końca. Nie zauważyłam natychmiastowej poprawy stanu mojej skóry, większe pryszcze jak wyglądały, tak nadal wyglądają. Na plus można jej przypisać całkiem niezłe usuwanie zaskórników - te z mojego nosa w jakimś stopniu zniknęły, oczyściły się. Skóra po ściągnięciu Acne Killer jest wyczuwalnie miększa, uwolniona od zanieczyszczeń;) 
Acne Killer znajdzie sprzymierzeńców u miłośników masek peel off. Również dużym atutem tych masek jest ich skład: Aqua, deep sea mineral, parfum. Maska jest w całości mineralna, bez zbędnych ulepszaczy:) 

Ze swojej strony polecam je każdej właścicielce skóry tłustej, z problemami. Na pewno poprawa będzie zauważalna:) 

Jeśli czujecie się zachęcone, to maski można nabyć u bezpośredniego(jedynego) dystrybutora masek Acne Killer w Polsce. 
Gdzie? Sklep LuxStyle Polska 
Za ile? 40pln / 5x10ml 
Czytaj Więcej
18 Komentarze

Wyniki!


Kochani! Bardzo Wam dziękuję za udział w konkursie:) Jak zwykle frekwencja przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Zgłosiło się 147 (!) osób, z czego 3 osoby nie spełniły dwóch obowiązkowych wymogów. 

Nie przedłużając.. :) 



Monika! Bardzo serdecznie Ci gratuluję i czekam na kontakt mejlowy: klaudiaxmichalska@gmail.com
(czekam 7dni:)

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuję Wam jeszcze raz za udział w konkursie:) Dla niepocieszonych na dniach 
zaczynamy zabawę z marką CARMEX :)))

Buziaki!!

Czytaj Więcej
28 Komentarze

Ambasador CARMEX!


Nie dalej jak tydzień temu, facebook'owy post dosłownie zwalił mnie z nóg. Carmex Polska wybrał mnie na ambasadorkę! Jakie było moje zdziwienie, że w końcu się udało! Ekspresowo dotarła do mnie ambasadorowa paczka:) Znalazłam w niej po jednej sztuce każdego rodzaju CARMEX. love it <3 jeden już rozpieczętowany i testy ruszyły pełną parą!


CARMEX moisture Plus w kolorze pink to raj na ziemi! Kupił mnie swoim zapachem (wanilia!!) i kolorem. Na dniach pokażę Wam makijaż z tym cudem! :)



Najważniejsze informacje o Carmex: 

- Balsam do ust stworzony przez Alfreda Woelbing’a w USA w 1937 r.
- CARMEX® w tym roku obchodzi 75-te urodziny
- Produkowany tylko w USA przez rodzinna firmę Carma Labs
- Znana i ceniona międzynarodowa marka obecna w 37 krajach
- Niezmiennie od 13 lat CARMEX® to najczęściej polecany przez farmaceutów balsam do ust w USA
- Ulubiony balsam do ust gwiazd Hollywood
- Stosowany jest jako podkład przez makijażystów na całym świecie
- Był najbardziej strzeżoną tajemnicą modelek w UK, jak osiągnąć efekt zmysłowych ust
- Nigdy nie testowany na zwierzętach!
- Należy do najpopularniejszych balsamów do ust na świecie
- Co minutę na świecie sprzedaje się 130 szt. balsamu CARMEX®
- CZWARTY najlepiej sprzedający się balsam do ust w POLSCE
- Klienci potwierdzają skuteczność działania: koi, nawilża, łagodzi
- Skutecznie łagodzi objawy opryszczki

Inne zastosowania Carmex: 


- Na przesuszone pięty, łokcie, kolana, stopy, dłonie - nawilża i regeneruje skórę, która staje się miękka i gładka
- Przyśpiesza gojenie ran, zadrapań
- Goi i łagodzi odparzenia skóry




Oczywiście podzielę się z Wami wkrótce kilkoma Carmexami, poprzez konkurs, który 
pojawi się na dniach:) Na pewno będzie to tym razem coś bardziej kreatywnego:)
Czytaj Więcej
36 Komentarze

Joanna Naturia Body - balsam do ciała z zieloną herbatą


Produkt: pielęgnujący balsam do ciała z zieloną herbatą
Producent: Joanna / seria Naturia Body
Opis: Balsam do ciała Naturia body z ekstraktem z zielonej herbaty zapewnia optymalną pielęgnację skóry. Nadaje jej gładkość i elastyczność oraz sprawia, że staje się miękka i miła w dotyku. Dzięki jedwabistej konsystencji balsam doskonale się wchłania i intensywnie pielęgnuje Twoje ciało.
Zielona herbata – działa ochronnie i pielęgnujące, a dzięki obecności antyoksydantów zapewnia ochronę przed procesami przyspieszonego starzenia się skóry.
Cena: max 10pln za (!) 500ml. 


Opakowanie: Jak na półlitrowego giganta całkiem poręczne! Przyzwyczajone oczy do balsamów o pojemności 250ml mogą być zdziwione jak ja;) Ale to oczywiście na plus. Co do samej butli brak zastrzeżeń, zatyczka funkcjonalna, odpowiedni otworek pozwala na dozowanie odpowiedniej ilości produktu, ile chcemy w danej chwili.
Zapach: Iście wiosenny! Coś idealnego na ten okres oczekiwania na wiosnę:) Naturia Body faktycznie pachnie zieloną herbatą, taką prawdziwą a nie jakimś chemicznym zapaszkiem:) Jest bardzo rześki, idealny na zaspane poranki. Zielona herbata zauważalnie daje kopa na pół dnia, poprawia nastrój:) Woń nie jest w żadnym wypadku nachalna, po wysmarowaniu się intensywnie pachnie przez godzinkę, potem subtelnie się ulatnia.
Konsystencja: Dość rzadka, ale w tym przypadku to plus. Uwielbiam balsamy,  które szybko się wchłaniają i nie marnują naszego cennego czasu np. rano. Mimo rzadkiej postaci, nawilżenie w balsamie Joanna jest wyczuwalne przez dobre kilka godzin. I właśnie tego oczekuję od balsamu! :)

Podsumowanie: Joanna oferuje nam bardzo przyzwoity balsam, który pomaga utrzymać w równowadze skórę normalną, która nie potrzebuje bardzo mocnego nawilżenia. Na pewno nie poradzi sobie na przykład z odwodnioną skórą, która po dużym przesuszeniu potrzebowałaby odnowy. Balsam idealnie się sprawdzi na cieplejsze dni, gdyż dzięki swojej formule bardzo szybko się wchłania i absolutne nie zostawia żadnego tłustego filmu.
Fajnie też sprawdza się jako krem do rąk:)

Plusy: 
+ szybkie wchłanianie się
+ przyzwoite nawilżenie, utrzymujące się kilka godzin
+ nienachalny zapach, który pobudza i daje kopa :)
+ stosunek ilości/jakości do ceny: bardzo dobry

Minusów nie odnotowałam:)

 Dziękuję firmie Joanna za możliwość przetestowania tego produktu. 
Fakt, że dostałam go do recenzji nie miał wpływu na jego ocenę.

A Wy dziewczyny, na jakie balsamy stawiacie gdy wiosna za oknem? :)
Czytaj Więcej
29 Komentarze
Obsługiwane przez usługę Blogger.